PAKOWANIE

TYLKO W BAGAŻ PODRĘCZNY

Jak się spakować w bagaż podręczny do 7 kg na długi wyjazd? 

     Tak, jest to jak najbardziej realne. Inaczej nie podróżuje. Lubię mieć  wolne ręce i nie bolące plecy. Bagaż podręczny oszczędza mi mnóstwo czasu na lotnisku. Nie stoję w kolejce aby  nadać rejestrowany ani nie czekam w zdenerwowaniu aby go zabrać z taśmy po wylądowaniu. Z małym bagażem czuje się wolna, szybsza i bardziej pewna że niczego nie zgubię.

     Lubimy ciepełko, wiec planując podróż sprawdzamy sobie w jakim okresie jest najlepiej udać się tam gdzie chcemy. Jest to bardzo ważne, na świecie o różnych porach panują różne warunki jak np. W Nowej Zelandii jest lato kiedy w Polsce jest zima, w Tajlandii między majem a październikiem jest pora deszczowa ale różnie może być.

     Tu przytoczę wam przykład z życia wzięty. Pierwszy raz pojechałam do Tajlandii w styczniu – pora sucha, jeden z najlepszych okresów na podróż. Niestety ja miałam mokry pobyt w Bangkoku. Za drugim razem byłam już w porze deszczowej pod koniec czerwca i miałam piękne słońce przez ponad tydzień. Kontynuując na Haiti czy Dominikanie latem mogą występować huragany i tornada, a na Islandii w środku lata jest aż +12.

     Trzeba sprawdzać pogodę, żeby wiedzieć jak się przygotować. My wybieramy pory kiedy jest ciepło, i sucho. Ostatnio najczęściej podróżujemy po Azji i mieszczę się w 7 kg z moimi sukienkami, kosmetykami i elektroniką. Bagaż podręczny daje radę.

 

 

Kosmetyki – jak to  ogarnąć ?

    Zacznę może od kosmetyków, bo wiem, że wielu osobą spędza to sen z powiek. W bagażu podręcznym możemy mieć przy sobie tylko litr kosmetyków i w nie większych opakowaniach niż po 100 ml każdy. Wszystko trzeba upchać w przeźroczystą strunową torebkę, można je kupić w każdym markecie albo dostaniecie na lotnisku. Kosmetyczki nie polecam, nie ma na nich info o pojemność i obsługa lotniska prosi o przepakowanie do woreczka przy odprawie.

     Ostatnio byłam miesiąc w Azji i wszystkiego mi wystarczyło, a lubię o siebie zadbać. Mam krem na dzień, na noc i pod oczy itd. Wszystko miałam przy sobie. W Rossmannie kupuję pojemniczki takie małe po 10 i 20 ml i wierzcie, że 20 ml kremu na dzień starczy wam z nawiązką na ponad miesiąc w podróży ! Podkład polecam trzymać w pojemniczku po soczewkach … nie ucieka z tego opakowania i wszystko macie czyste. Szampon do włosów najlepiej w kostce – nie jest liczony jako płyn, mega oszczędność miejsca. Odżywkę do włosów mam już w większym opakowaniu 100 ml. Krem z filtrem również 100 ml, maść na suchą skórę, maść z kortyzolem i wodę utlenioną w żelu też  do woreczka zawsze wcisnę plus tusz do rzęs i pomadka w płynie. Więcej o podróżnej apteczce znajdziecie w innym wpisie.

        Reszta kosmetyków jak cieniepudrywszystko sypkie szminki możemy trzymać już w kosmetyczce. I ważne do podręcznego nie pakujcie nożyczek do paznokci ani metalowych pilnikówbo wam zabiorąZabierajcie pilniki papierowetym samym unikniecie grzebania wam w plecaku. Polecam też ręcznik z mikrofibry, jest bardzo chłonny, lekki, szybko schnie, a przede wszystkim jest cienki i nawet duży można zwinąć w małą kulkę.

Ubrania i buty – dobrze dobrane !

     Ciuchy i buty, tu już robi się pod górkę. Lubię mieć dużo zdjęć z wyjazdu i na każdym chciałabym być ubrana w coś innego, takie pakowanie to trochę wyrzeczeń, ale jak się dobrze pokombinuje to codziennie można wyglądać nieco inaczej. Pakujcie rzeczy które można ze sobą łączyć tzn. do gładkiej jeansowej spódnicy pasuje każda bluzka. Kostiumy kąpielowe biorę ze sobą 2 staniki i 2 pary majtek, które można dowolnie ze sobą łączyć, bo się nie “gryzą” z sobą – prosta zasada. Nie ma co brać sterty rzeczy, zawsze można zrobić szybkie pranie. Sukienka, chusta, bielizna, coś z dłuższym rękawkiem (co mam na sobie kiedy wchodzę do samolotu), czapka, krótkie spodenki i tyle ! 

     Buty tu może być trudniej dla niektórych, ale wygoda najważniejsza. Mam ze sobą tylko 3 pary – klapki pod prysznic, uniwersalne sandały pasujące do wszystkiego i wygodne tenisówki na długie piesze wycieczki. Nic więcej wam nie potrzeba, oczywiście kieruję te słowa do osób które będą aktywnie zwiedzać i przemieszczać się często, a nie do tych co jadą na plażing & smażing w hotelu, a jedyną ich aktywnością jest robienie selfie przy basenie, oj nie nie nie  

Podsumowanie

     Wszystko to pakuję do plecaka, wolę plecak od walizki, bo mam wolne ręce, a bagaż czuję na plecach więc go nigdzie nie zgubię. Przeciętne wielkości bagażu podręcznego to ok 50x40x20 cm, różni się to czasami w zależności od linii. Na jednej z naszych wypraw łącznie lecieliśmy 18 razy. Sprawdziłam wszystkie linie którymi mieliśmy lecieć. Cały mój bagaż był przygotowany pod najsurowsze przepisy bagażowe konkretnego przewoźnika czyli 1 sztuka bagażu max 7 kg. W innym moim tekście znajdziecie spis najpopularniejszych linii lotniczych na świecie i informacje co możecie zabrać na pokład – w formie tabelki do wydrukowania.  

     Ok, ale to nie wszystko ! W moim plecaku ląduje też : aparat fotograficzny z kablem, statyw, powerbank, dodatkowy akumulator, kabel od telefonu, karty pamięci, adapter do różnych przejsciówek, okulary. Długopis – bardzo ważny, będziemy nim wypełnić druczki na lotniskach lub w samolocie, ostatnio miałam z sobą pelerynę (w Hong Kongu i Singapurze często leje), portfel, klucze od domu, paszport, chusteczki i inne rzeczy z apteczki o których już pisałam. Telefon zawsze mam w ręce, tam trzymam bilety lotnicze i robię notatki. Przy sobie mam zazwyczaj minimum gotówki, korzystam z Revoluta, którego Wam serdecznie polecam.  

     I to tyle, cały mój ekwipunek. Kilka wyjazdów trzeba mi było żebym opanowała sztukę pakowania do perfekcji. Nie ma co brać rzeczy które “może się przydadzą”, na ciekawym i intensywnym wyjeździe nawet nie będziecie pamiętać co spakowaliście, to nie będzie miało znaczenia kiedy porwie Was wir przygody. 

NAPISZ MI O SWOJEJ PODRÓŻY

1 + 14 =

ZAPRASZAM